Sektor handlowy od dłuższego już czasu narzeka na brak pracowników. Według różnych szacunków brakuje około 100 tys. pracowników. Szczególnie dotkliwie odczuwalna jest niewielka liczba kasjerów oraz magazynierów. W związku z tym duże sieci handlowe szukają wybawienia w krajach za wschodnią granicą. Coraz częściej to właśnie tam firmy szukają niezbędnych do ich funkcjonowania rąk do pracy np w serwisie Zlecenia budowlane.
O tym, że problem z kadrami wbrew zapewnieniom szefów dużych sieci handlowych istnieje świadczą najlepiej rosnące kolejki przy kasach, których nie są w stanie rozładować pracownicy tymczasowi. Według dziennika „Rzeczpospolita” nie ma w tym nic dziwnego, skoro średnia pensja kasjera to w tej chwili ok. 1,6 tys. zł brutto miesięcznie.
Z przeprowadzonych badań wynika, że około 45% dużych i średnich przedsiębiorstw traci część przychodów z powodu braku wykwalifikowanych pracowników. Około 72% przyznaje, że jest to jeden z głównych problemów w ich firmach. Z jednej strony sytuacja ta jest korzystna dla pracowników, ponieważ stawia ich w lepszej pozycji do negocjowania poziomu zarobków. Z drugiej jednak powoduje wzrost kosztów funkcjonowania firmy, co odbija się niekorzystne na jej konkurencyjności.